Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

"Każda kobieta architektem własnego losu" - czyli los kobiet w "Miniaturzystce " Jessie Burton

- My, kobiety, nie możemy nic, Petronello - oznajmia Marin. - N i c . - W jej oczach płonie blask, jakiego Nella jeszcze nigdy w nich nie widziała. - Jedyne, co możemy zrobić to naprawiać błędy popełnione przez innych. Dzielne kobiety zawsze miały w sobie coś fascynującego. Przenieśmy się do Amsterdamu 1686 roku, kiedy kobietom przysługiwały bardzo niewielkie prawa, a te śmielsze od razu izolowano, żeby - nie daj boże - innym pannom w okolicy nie przyszło do głowy domagać się więcej swobody, już nie mówiąc o równouprawnieniu czy wolności wyboru.  Jessie Burton w swojej debiutanckiej powieści "Miniaturzystka" wprowadza nas w świat pełen intryg, niewyjawionych prawd i niespełnionych nadziei młodych kobiet. Poznajemy młodziutką dziewczynę ze wsi, Nellę,  której przypada rola żony bogatego kupca w wielkim mieście, zgorzkniałą i ukrywającą wiele sekretów Marin oraz rzecz jasna tajemniczą Miniaturzystkę, która zdaje się znać sekrety całego Amsterdamu.  Oto opis od wydaw...